Błędy popełniane podczas przejęcia firmy

Można lokować w złoto. Można też w wybrane pakiety walutowe, licząc na ich zwyżkę i możliwość odsprzedaży z zyskiem. Jednak brak kontroli nad kursem wprowadza pierwiastek nieprzewidywalności. Zdecydowanie solidniejszym sposobem na ulokowanie gotówki są przejęcia firm. Wybór jednak musi być przemyślany, a perspektywa rokująca na zadowalające zyski.

Jednak mimo euforii, w trakcie procedury przejęcia firm zdarzają się niedociągnięcia proceduralne. Zdarzają się próby ominięcia niektórych przepisów wbrew logice i prawu.

Podstawowy błąd nomenklatury

Często przejęcie firmy utożsamia się z zamiennie używanym określeniem fuzja. Przejęcie to nie fuzja. Oba terminy obwarowane są innymi skutkami.

Podczas przyjęcia nowej firmy dochodzi do wchłonięcia jej w struktury nabywcy. Zostaje połączona trwale z organizacją nowego właściciela lub grupy kapitałowej w celu przygotowania do wchłonięcia. W ramach przejęcia, wewnątrz struktury organizacyjnej można stosować tzw. ceny transferowe, do rozliczeń między podmiotami zależnymi.

Fuzja skutkuje powstaniem nowej spółki, w której co najmniej dwa kapitały łączą się na równych prawach.

Chęć przejęcia firmy bez załogi

Mnóstwo szczegółów, przepisy, ceny transferowe i wiele innych może wprowadzać chaos w działaniu. Jednak nawet w największej gorączce nie można zapominać o załodze. Przepisy mówią, że nie jest możliwe przejęcie firmy bez załogi.W tym miejscu warto powiedzieć o jeszcze jednym aspekcie sprawy. Zrzeszenie pracowników przeciwko przejęciu zakładu przez nowego właściciela jest równie bezskuteczne, jak próba sprzedania samego obiektu, co prowadziłoby do anulowania wszystkich umów z pracownikami.

Umowy podpisane przez poprzedniego pracodawcę zachowują swoją moc sprawczą i nowy właściciel nie może ich po prostu anulować.

Podczas przejęcia zakładu pracy, zbywający majątek dotychczasowy pracodawca ma obowiązek informowania załogi o zamierzeniach. Jednakże niedopełnienie tego obowiązku nie spowoduje zablokowania przejęcia.Wyjątkową sytuacją jest przejęcie wrogie, kiedy właściciel lub zarząd dowiadują się o sprawie zwykle w ostatniej chwili.

Pracodawcy popełniają sporo błędów związanych z interpretacją przepisów dotyczących załogi i zatrudnienia.

Artykuł powstał we współpracy ze specjalistami z firmy GLC.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRadca prawny a adwokat
Następny artykułKancelaria notarialna

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here